Gibraltar to jedno z  najchętniej odwiedzanych miejsc w południowej części Hiszpanii. Prawie każdy kto odwiedza Andaluzję ma Gibraltar w planie swoich miejsc do zobaczenia. Jeśli właśnie się nad tym zastanawiasz, podpowiem jak zaplanować taką podróż, na co zwrócić uwagę, czego unikać i jak się przygotować.

Gibraltar
Gibraltar – małpki to największa atrakcja Upper Rock

    Gibraltar jest piękny, ale… podobnie jak tuzin innych miejsc w Andaluzji.
    To może zaskakujące, ale często muszę przypominać moim klientom, że przyjechali na wakacje, a nie na wyścig „kto zwiedzi najwięcej”. Andaluzja to ogromny region (zaledwie 3 razy mniejszy od powierzchni Polski), więc odległości między miastami też do małych nie należą. Czasem nawet podczas tygodniowego pobytu trudno jest zobaczyć wszystko i znaleźć jeszcze czas na odpoczynek. Dlatego zanim zaplanujesz wyjazd na Gibraltar zastanów się, ile zajmie Ci sama podróż z miejsca noclegu. Bo o ile z Kadyksu lub Marbelli odległości nie są tak duże, to już z Malagi czy Granady czeka cię prawie 6 godzinna jazda w obie strony.

    Autostrada płatna czy nie?
    W Hiszpanii nie ma problemu z drogami, bo większość jest w świetnym stanie i jazda nimi to czysta przyjemność. Często też mamy do wyboru autostrady bezpłatne (oznakowane jako A) lub płatne (oznaczone AP). W przypadku Gibraltaru zdecydowanie polecam skorzystanie z autostrady AP7. Koszt jednego odcinka to ok 4€, jednak naprawdę się opłaca. Bezpłatna autostrada wyprowadzi nas na trasę z dziesiątkami niewielkich rond, które bardzo wydłużają czas jazdy.

    Samochodem czy na piechotę?
    Mnóstwo osób zadaje mi pytanie czy warto przejechać przez granicę samochodem. Odpowiedź mam zawsze jedną – NIE. Przede wszystkim dlatego, że nie można ominąć długiej kolejki do kontroli granicznej. Po drugie dlatego, że żeby zaparkować na terenie tak małym jak Gibraltar, trzeba mieć sporo szczęścia. Trzeci argument bardzo łączy się z drugim, otóż cały Gibraltar to zaledwie 7km2. Miejsca turystyczne zajmują niecałą połowę tej powierzchni, taki spacer nie powinien być problemem. Poza tym dla chętnych, można skorzystać z autobusów, odjeżdżających z pętli znajdującej się tuż po przekroczeniu granicy. Najlepiej zaparkować samochód w La Linea, czyli w hiszpańskim miasteczku graniczącym z Gibraltarem. Dodatkowo w niedziele parkowanie na wielu odcinkach w pobliży granicy jest bezpłatne.

    Cable Car – czy warto?
    Warto. To nie tylko najszybszy sposób dostania się na szczyt Upper Rock ale też wielka atrakcja a widoki są wyjątkowe. Do stacji kolejki jest bardzo proste dojście, zwłaszcza, że liny widać już z daleka, można więc kierować się po prostu w ich kierunku. Nie dajcie się złapać na informacje często pojawiające się już przy granicy, że kolejka nie działa. Zazwyczaj to sami taksówkarze, rozsiewają te plotki, chcąc naciągnąć turystów na bardziej kosztowny kurs taksówką. Najlepiej dojść do końca i uzyskać informacje na miejscu. Dodam tylko, że zamknięcia Cable Car zdarzają się rzadko i są spowodowane raczej złą pogoda a nie awarią.

    Euro czy Funty?
    Na Gibraltarze prawie wszędzie można płacić zarówno gotówką zarówno w walucie europejskiej jak i angielskiej. Trzeba jednak pamiętać, żeby nie płacić tam kartą w Euro, bo koszty mogą być znacznie wyższe. Zdarza się, że w Euro nie można zapłacić w niektórych automatach. Sugerowałabym też żeby chociaż na Cable Car przygotować Funty (12,75/os dorosłą). Na miejscu można wprawdzie zapłacić Euro, ale przelicznik jest bardzo niekorzystny.

    Hiszpański czy Angielski?
    Trudno zgadnąć. Teoretycznie językiem urzędowym jest angielski, ale prawie każdy na Gibraltarze mówi płynnie po hiszpańsku. W barach i restauracjach teoretycznie łatwiej zacząć rozmowę po angielsku, ale i z hiszpańskim nie będzie problemu.

    Makaki – karmić czy nie karmić?
    Karmić, jeśli macie 500€ wolnych środków na mandat. Dokarmianie słynnych małpek Gibraltaru jest surowo zabronione i zdziwilibyście się jak bardzo to prawo jest przestrzegane i kontrolowane przez obsługę. Częściowo chodzi o niedopuszczenie do przejadanie się zwierzaków, ale głównym powodem jest agresywność niewinnie wyglądających małpek. Przyzwyczajone że od ludzi dostają smaczne jedzenie, potrafią być bardzo natarczywe a czasem nawet agresywne w zdobywaniu pokarmu. Najważniejsze jest więc by nie przyzwyczajać ich, że turyści oznaczają dostawę smakowitych kąsków.

    Pomogłam? No to teraz zerknijcie na zdjęcia. Ostrzegam, połowa to makaki 🙂

    Gibraltar
    P1070008
    Gibraltar
    P1070033
    Gibraltar

Gibraltar
Gibraltar
Gibraltar
Gibraltar
Gibraltar

Wycieczka na Gibraltar – porady praktyczne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *